Net metering zagrożony przez lobbby energetyczne

zdj-solartime4_640x428pxCo to jest net metering?

Zacznijmy od wyjaśnienia pojęcia net meteringu. Pojęcie to dotyczy lokalnych gospodarstw domowych, które są prosumentami i wytwarzają energię elektryczną na własne potrzeby i jednocześnie dostarczają ją do lokalnej sieci dystrybucji. Natomiast sam net metering jest to różnica pomiędzy energią dostarczoną do sieci, a zużytą we własnym gospodarstwie domowym. Rozliczenia mogą być dokonywane w okresach półrocznych lub też w innych. W warunkach Polskich ma to regulować ustawa o OZE, która przewiduje okres sześciomiesięczny. Rozliczenie takie zapewnić mają firmy, które odpowiadają za dystrybucję energii. 

Znaczenie net meteringu dla programu prosument

Musimy pamiętać, że instalacje fotowoltaiczne pracują najbardziej efektywnie do najwcześniejszych godzin popołudniwych, a gospodarstwa domowe zużywają jej najwięcej w okresach popołudniowych i wieczornych. Brak net meteringu spowoduje, że prąd z własnej elektrowni zostanie wykorzystany w zależności od charakteru gospodarstwa domowego pomiędzy 15 do 35%, a resztę energii musielibyśmy odsprzedać w cenie 80% ceny rynkowej energii. Takie rozwiązanie będzie dużo mniej opłacalne dla tego typu inwestycji i wydłuży znacznie czas jej zwrotu. Natomiast wprowadzenie net meteringu i możliwość rozliczania jej w okresach półrocznych spowoduje, że będziemy mogli zużyć 100% energii wytworzonej przez naszą elektrownię a co za tym idzie nie będziemy musieli odsprzedawać z 20% stratą energii zakładom energetycznym. Warunkiem by tak było jest odpowiednie zaprojektowanie takiej instalacji do potrzeb własnych gospodarstwa domowego. Dzięki net meteringowi oraz dotacji 40% zwrot z takiej inwestycji będzie mógł się zamknąć w ciągu 7 lat.
Co na to koncerny energetyczne?
Obserwując to co podziało się z pierwotnymi założeniami do ustawy o OZE w Polsce oraz ślimaczącym się procesem związanym z jej uchwaleniem można stwierdzić że swoją rękę do tego przyłożyły również koncerny energetyczne, które nie są zainteresowane otwarciem rynku, którego konsekwencją byłyby zmiany udziałów w wytwarzaniu i dystrybucji energii na rynku kosztem między innymi instalacji prosumenckich, a to będzie wymuszało na nich restrukturyzację obecnie prowadzonej działalności. Teraz słyszymy głosy z branży przeciwko net meteringowi a jednym z najważniejszych argumentów jakie zostały wysunięte to min.: wzrost kosztów utrzymania sieci a co za tym idzie wzrost stawek dystrybucyjnych dla odbiorców w przyszłości. To czy koalicja rządowa ulegnie temu lobby zobaczymy już nie długo kiedy ustawa wejdzie pod obrady sejmu. Wierzę, że przeważą racjonalne argumenty zwolenników otwarcia rynku dla prosumentów i innych firm chcących rozwijać moce w obszarze OZE. Ja osobiście uważam, że net metering będzie takim języczkiem u wagi i testem obecnej ekipy czy zależy jej na rozwoju rynku prosumenta czy też nie. Utrzymanie net meteringu będzie bez wątpienia głosem za jego rozwojem, a co do kwestii przesyłowych uważam, że zakłady będą mogły zyskać dzięki takiemu rozwiązaniu, ponieważ koszty dystrybucji powinny im spaść z uwagi na fakt, że to co wyprodukujemy i zostanie oddane do sieci będzie można oddać lokalnie innemu podmiotowi znajdującemu się blisko tej instalacji, a to oznacza ewidentną oszczędność na przesyle. Nadprodukcja energii z takich instalacji spowoduje kolejną korzyść w takim przypadku ponieważ zakłady odkupią ją od nas o 20% taniej niż obowiązująca cena rynkowa. Kolejną korzyścią jest obniżenie kosztów rynku mocy na podstawie analiz pogodowych, dzięki temu będzie można oszacować faktyczne możliwości wytwórcze a co za tym idzie dopasować produkcję energii ze źródeł konwencjonalnych. Pamiętajmy też, że wszystkie analizy rynkowe prognozują, że z roku na rok tej energii będziemy potrzebowali coraz więcej a więc taka dywersyfikacja będzie tylko czynnikiem sprzyjającym dla rynku. Możemy i powinniśmy też skorzystać z doświadczeń innych krajów, które postawiły na mikroźródła już kilkanaście lat temu i w końcu powinniśmy zacząć rozwijać energię z tych źródeł a nie tylko o niej cały czas mówić.

Brak komentarzy

Startuje Program Prosument. 40% dofinansowania, kredyt 1%

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przyjął długo oczekiwany przez branżę program ,,PROSUMENT”, którego zzdj-solartime1_640x428pxadaniem będzie min. wspieranie rozwoju instalacji fotowoltaicznych. Tak więc,  już nie długo w Polsce powinno pojawiać się coraz więcej instalacji fotowoltaicznych. Program Prosument wspiera małe systemy fotowoltaiczne, które będą wykorzystywane na potrzeby własne głównie gospodarstw domowych i stwarza możliwość uniezależnienia się osobom fizycznym od wyższych w przyszłości cen na rynku energii elektrycznej.

Warunki w programie Prosument nie są może takie na jakie liczyli przyszli inwestorzy ale otwierają przestrzeń na tego typu inwestycje. Program Prosument umożliwi nam sfinansowanie całej inwestycji z dotacji i kredytu. Nabór wniosków do  tego programu wg założeń NFOŚiGW powinien rozpocząć się  już pod koniec drugiego kwartału br. Jednak znając polskie uwarunkowania należy się spodziewać, że pierwsze inwestycje z tego programu przy scenariuszu optymistycznym zaczną być realizowane pod koniec trzeciego kwartału br.

Wsparcie będzie się odbywało poprzez 40% dotację do instalacji fotowoltaicznych oraz niskooprocentowany kredyt, którego oprocentowanie wyniesie 1% w skali roku. Czas kredytu będzie mógł wynieść do 15 lat. Koszty kwalifikowane dla instalacji do 10 kW ustalono na poziomie 8 000 zł za 1kWp. Program Prosument jest przeznaczony dla klientów indywidualnych, którzy chcą by ich gospodarstwa stały się samowystarczalne np. w przypadku energii elektrycznej. Z programu skorzystać też będą mogły wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe.

W pierwszych dwóch latach tj. w roku 2014 i 2015 dofinasowanie do instalacji fotowoltaicznych będzie największe i wyniesie 40%. Na ten cel Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej do końca 2015 roku przeznaczy 200 milionów złotych z czego po 100 mln otrzymają jednostki samorządu terytorialnego (drugi kwartał br) oraz wybrany w przetargu bank (trzeci kwartał br). W kolejnych latach do 2020 roku na te cele zostanie przeznaczone kolejne 400 milionów złotych. Program będzie wdrażany na kilka sposobów za pośrednictwem banków, jednostek samorządu terytorialnego i za pośrednictwem również WFOŚiGW.

Języczkiem u wagi jeżeli chodzi o podniesienie opłacalności takich inwestycji będzie jeszcze jeden zapis w ustawie o OZE dotyczący net meteringu. Mam nadzieję, że przyjęty przez sejm. Będzie to oznaczało, że z zakładami energetycznymi będziemy mogli się rozliczać za wyprodukowaną energię w okresach półrocznych na zasadzie bilansowania wyprodukowanej energii z naszej instalacji z zużytą energią przez gospodarstwo domowe. W przypadku kiedy zużyjemy więcej niż wyprodukowaliśmy dopłacimy zakładowi energetycznemu. Jeżeli sytuacja będzie odwrotna to zakład zapłaci nam w wysokości 80% wartości ceny rynkowej energii.

Osoby zainteresowane realizacją takiej inwestycji z tego programu powinny obecny czas wykorzystać do przygotowania niezbędnej dokumentacji projektowej. Zgłoszenia takie przyjmuje firma Solar Investment Group. Na stronie solarinwestmentgroup.pl znajdziecie też Państwo więcej szczegółów na temat programu prosument.

 

 

Brak komentarzy

Wybieramy miejsce pod mikroinstalację fotowoltaiczną do 40 kW

Publikacją tąshutterstock_2228686 rozpoczynamy serię artykułów o inwestowaniu w elektrownie fotowoltaiczne. Dzięki nim poznacie Państwo podstawy inwestowania w ten typ odnawialnych źródeł energii. Zaczynamy od wyboru miejsca pod inwestycję.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę wybierając miejsce i moc minielektrowni fotowoltaicznej?

Na początek położenie:

  • dla dachu:  położenie od strony południowej, nachylenie 30-50 stopni, pokrycie dachu nie ma większego znaczenia,
  • dla gruntu: najlepiej działka płaska i nachylona w stronę południową, klasa gruntu (IV, V, VI) podłoże nie ma większego znaczenia, blisko domu i zabudowań, ogrodzenie zabezpieczające przed ewentualną kradzieżą,
  • brak zacienień drzew, budynków, słupów i innych obiektów, pomyślmy też czy w przyszłości nasz teren nie będzie narażony na tego typu obiekty, które obniżają wydajność systemu. Taki obiekt może znacznie obniżyć jego wydajność nawet do 70%,
  • dodatkowo zwracamy uwagę na brak instalacji podziemnych (np. gaz, woda, kanalizacja),
  • bliskość sieci niskiego napięcia, dobrze jak w pobliżu lokalizacji znajduje się odległości transformator,

Później wielkość mikroinstalacji:

  • jeżeli chcemy posiadać instalację tylko na potrzeby własne naszego gospodarstwa domowego to w zależności od planowanego zużycia energii powinniśmy pomyśleć o instalacjach do 10 kW, ich wielkość będzie wynikała z zapotrzebowania na energię
  • w przypadku chęci czerpania dodatkowych korzyści, prowadzenia działalności gospodarczej, (zarabiania na prądzie) powinniśmy pomyśleć o elektrowni o mocy 40 kW, a więc maksymalnej w kategorii mikroinstalacji (o elektrowniach powyżej 40kW opowiemy sobie przy innej okazji),
  • poniżej potrzebna powierzchnia w zależności od wielkości instalacji, wielkości poglądowe
Moc instalacji w kW Instalacja na gruncie w arach Instalacja na dachu w m.kw.
1 kW 0,2 7
3 kW 0,6 20
5 kW 1 35
7 kW 1,5 50
10 kW 2 70
20 kW 5 140
30 kW 8 210
40 kW 10 300

Następnie powinniśmy zadbać o warunki techniczne dla naszej przyszłej instalacji fotowoltaicznej, wysłając stosowny wniosek o określenie warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej (więcej na ten temat w jednej z kolejnych publikacji).

Jeżeli jednak chcemy być pewni czy nasza działka/dach nadają się pod taką inwestycję powinniśmy zlecić wyspecjalizowanej firmie ekspertyzę takiej lokalizacji (takie usługi wykonuje min. Solar Investment Group). Tego typu usługi nie są drogie ale oszczędzają nam wiele czasu i pomagają nam w podjęciu właściwej decyzji.

Takie ekspertyzy dotyczące lokalizacji zawierają: ocenę terenu/dachu pod kątem jego atrakcyjności, sugerowaną wielkość inwestycji, analizę stanu infrastruktury elektrycznej, opis trudności jakie może napotkać inwestor, wstępną wycenę sugerowanej  instalacji fotowoltaicznej, analizę zwrotu inwestycji na podstawie założeń do ustawy OZE, oraz instrukcję krok po kroku jak postępować przy realizacji tego typu inwestycji.

 

, , , , ,

1 komentarz

Program ,,Prosument” z NFOŚiGW bez dotacji będzie skazany na porażkę

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczął prace nad programem ,,Prosument”. Obecnielight-bulb-energy-14575558-1024x682-300x199 jest on już na etapie konsultacji rządowych i branżowych. Ostateczny jego kształt ma być zatwierdzony do końca br. a sam program powinien zostać uruchomiony od początku 2014. Program ten ma dać wsparcie osobom fizycznym oraz wspólnotom mieszkaniowym chcącym założyć mikroinstalację fotowoltaiczną ( moc do 40 kW)  by mogły produkować energię na własne potrzeby a nadwyżkę odsprzedawać Zakładowi Energetycznemu. Niestety obecne założenia nie wróżą temu programowi sukcesu, ponieważ oparto je wyłącznie na preferencyjnym kredycie bankowym, którego koszt ma wynieść 1% a wszelkie prowizje i opłaty związane z kredytem nie więcej niż 6% kwoty kredytu. Na spłatę kredytu osoby fizyczne będą miały czas 10 lat, wspólnoty mieszkaniowe 12 lat. Kredyt ma obejmować min. zakup i montaż urządzeń do produkcji prądu. Inwestycja będzie mogła być w 100% sfinansowana z kredytu. Dla osób fizycznych limit kredytu ma wynieść 100 tys. złotych a dla wspólnot 300 tys. złotych. Sam program ma trwać do 2018 roku. Patrząc na obecne założenia tego programu nasuwa się następująca konkluzja. Sam kredyt jest za małym narzędziem wsparcia dla tego typu inwestycji. Czas zwrotu nawet przy tak nisko oprocentowanym kredycie będzie bardzo długi i wyniesie grubo ponad 10 lat. Tak więc do tego programu potrzebne jest włączenie dotacji, albo wprowadzenie odpowiedniego poziomu gwarantowanych dopłat (tu czekamy i czekamy na odpowiednią ustawę). Jedno z tych rozwiązań byłoby prawdziwą zachętą i wsparciem dla prosumenckiego rynku OZE. Na tym etapie uzgodnień tego projektu pocieszające jest stanowisko jednego z członków rady nadzorczej NFOŚiGW, prof. Nowickiego, który również w swoich wypowiedziach jest za wprowadzeniem do tego programu odpowiedniego poziomu dotacji, który poprawi ekonomikę takich projektów i tym samym skróci czas zwrotu z inwestycji znacznie poniżej granicy 10 lat. Zobaczymy czy uda mu się przekonać inne osoby do takiego rozwiązania.

Ps1. Na sam program ,,Prosument” założono budżet pożyczek do 600 mln zł.

 

, , , , ,

Brak komentarzy

Solarny grill. Idealny na lato.

Nie potrzebujemy węgla, drzewa, żadnej podpałki. Wystarczy nam słońce. Taki grill nagrzewa się błyskawicznie do 200 stopni C. Pasuje do ogrodu lub na taras. Nie zajmuje dużo miejsca. Średnica talerza około 1 m. Wykonany jest ze stali nierdzewnej. Waga jego nie przekracza 10 kg. Rozłożyć go można błyskawicznie. Ma kształt paraboliczny.  Działa na zasadzie skupiania promieni słonecznych. Kształt jego powoduje, że cała energia skupia się w centralnym miejscu w którym umieszczony jest ruszt z naszym jedzonkiem. Łatwo też się go czyści. Smacznego

Słoneczny grill

Słoneczny grill

Brak komentarzy

Targi InterSolar 2013. Co słychać w branży?

ReneSola - stoisko jednego z naszych dostawców

ReneSola – stoisko naszego dostawcy jednego z czołowych producentów paneli fotowoltaicznych na świecie

Za nami kolejne targi. Tym razem największe na świecie w branży fotowoltaicznej. Ten kto był na targach w Polsce i teraz w Monachium mógł zobaczyć jak bardzo daleko nam do tych krajów, które już dawno wprowadziły stosowne mechanizmy wsparcia i rozwiązania dla branży. Tym razem targi były mniejsze niż zazwyczaj a powierzchnia wystawowa była wykorzystana w 70%. Oznacza to, że branża nie jest pozbawiona problemów. Wśród wystawców w większości dało się zauważyć krytyczne opinie odnośnie działań KE, która wprowadziła cła antydumpingowe na panele fotowoltaiczne a sam proces ich ewentualnego podnoszenia rozłożyła niepotrzebnie w czasie (do końca br.). Tymi decyzjami wprowadziła branżę w jeszcze większą niepewność i stagnację. Efekt jest już widoczny, wstrzymanie zamówień i inwestycji nie tylko u producentów chińskich ale i niemieckich również. Z tą różnicą, że Chińczycy mają inne rynki zbytu np. Indie i obecnie ciężko u nich zakupić towar z dostawą na ten rok. Większość producentów paneli fotowoltaicznych z tego kraju, przyjechała spotkać się i porozmawiać ze swoimi klientami niż handlować, ponieważ na tą chwilę, chińskie firmy maja puste magazyny a zamieszanie wokół ceł zmusza ich do poczekania na rozwój sytuacji w Europie. Cała branża zajęła pozycje wyczekujące i obserwuje w którym kierunku pójdą decyzje KE. Na samych targach pierwszoplanowe role grali najwięksi producenci na świecie paneli fotowoltaicznych, falowników, systemów montażowych

Baterie magazynujące prąd i zasilające domowe urządzenia

Baterie magazynujące prąd i zasilające domowe urządzenia

oraz baterii do magazynowania energii, którzy pojawili się w komplecie. Największych można było rozpoznać w bardzo prosty sposób. Przez wielkość powierzchni wystawienniczej. Z jednym wyjątkiem, firmy SunTech, która ogłosiła bankructwo a do nie dawna była światowym liderem wśród producentów paneli fotowoltaicznych. Tak jak w Polsce na targach ciężko było znaleźć choćby jedną ofertę dotyczącą systemów do magazynowania energii to na InterSolarze było takich firm ponad 200. Zresztą wypełniły one po raz pierwszy w historii tych targów całą jedną dużą hale wystawienniczą. Trzeba pamiętać, że ta część branży jest w fazie rozwoju a niemieckie rozwiązania w tym subwencje na tą działalność dają firmom duże możliwości, min. mogą one prowadzić badania na szeroką skalę i ustawicznie udoskonalać technologię magazynowania energii. Targi odwiedziło 50 tysięcy osób ze 150 krajów, wykłady w tym czasie prowadziło 400 prelegentów. Więcej na temat targów na www.intersolar.de;

, , ,

2 komentarzy

Komu jest potrzebne cło na panele fotowoltaiczne z Chin?

Komisja Europejska wprowadziła cło na panele fotowoltaiczne sprowadzane z Chin w wysokości 11,8%. Stawka ta ma obowiązywać do 6 sierpnia br. Jest to czas jakie dały sobie strony na dalsze negocjacje. W przypadku braku porozumienia KE zapowiada wprowadzenie dużo wyższych stawek od 37,2% do 67,9%. Ich wysokość będzie uzależniona od rodzaju producenta. Firmy, które wspierały dochodzenie antydumpingowe UE i te, które mają niższe poziomy szkody dla producentów unijnych, otrzymają niższe stawki celne. W rezultacie, Yingli będzie miało stawkę celną wynoszącą 37,3%, Jinzhou 38,3%, Suntech 48,6%; Trina 51,5%; LDK 55,9%; JA Solar 58,7% i Delsolar 67,9%. Dla 130 innych firm wstępne cło w wysokości 47,6% będzie obowiązyclo na panelewać od 6 sierpnia. Wszystkie inne przedsiębiorstwa, które nie współpracowały podczas dochodzenia UE, będą miały cła na poziomie 67,9%. Jak wynika z raportu wykonanego przez AFASE (Stowarzyszenie Przystępnej Energii Słonecznej) przez wprowadzenie ceł, zatrudnienie w sektorze energetyki solarnej w Europie zostanie znacznie zredukowane. Wprowadzenie cła w wysokości do 60%, może spowodować likwidację około 242 000 miejsc pracy w branży PV w ciągu najbliższych 3 lat oraz stratę w wysokości 27 mld euro w postaci utraconych przychodów dla całej branży energetyki słonecznej w Unii . W przypadku 20% stawki cła, rynek pracy sektora fotowoltaiki w Europie skurczy się o około 115 000 miejsc pracy przynosząc straty w miliardach EURO. Przy tym wszystkim trzeba pamiętać, że chińskie panele stanowią ok. 45 proc. wartości instalacji, pozostałe 55 proc. wartości to montaż, serwis i pozostałe elementy pochodzące z UE. Ta decyzja KE jest bardzo dziwna i niezrozumiała choćby z powodu zajętego stanowiska przez państwa członkowskie, które prawie jednomyślnie wypowiedziały się przeciwko wprowadzeniu cła. Tylko cztery państwa były za jego wprowadzeniem. Wprowadzeniu ceł sprzeciwiają się też Niemcy, które są największym rynkiem w Europie dla inwestycji fotowoltaicznych. Wicekanclerz i minister gospodarki Philipp Roesler powiedział, że propozycja KE to „poważny błąd”, który może zakłócić relacje handlowe z Chinami, na których Niemcom i Europie bardzo zależy, ponieważ dużo do tego kraju Europa eksportuje.

Zamiast chronić kilku producentów w europie KE powinna zająć się ochroną całej branży, która na takiej decyzji może tylko stracić. Przez wprowadzone cła zostaną wstrzymane projekty fotowoltaiczne a więc będzie się to wiązało ze zmniejszeniem miejsc pracy i pogorszeniem kondycji dla rynku PV w Europie. Trzeba założyć upadłość kolejnych producentów z Chin i wzrost cen za panele fotowoltaiczne a tym samym niepotrzebne zamieszanie na rynku. Musimy też pamiętać o naszym kraju dla którego taka decyzja jest również niebezpieczna. Karne cła mogą dotknąć także Polskę, która na mocy pakietu klimatyczno-energetycznego powinna zwiększać udział OZE (odnawialne źródła energii). Obecnie udział fotowoltaiki w całkowitej produkcji energii elektrycznej w OZE w Polsce jest znikomy. Wg ostatnich informacji z URE (Urząd Regulacji Energetyki) do maja tego roku moc zainstalowana z OZE wyniosła 4727 MW z czego moc z elektrowni słonecznych to, uwaga 1,6 MW co stanowi 0,03% udziału tej branży we wszystkich instalacjach OZE w Polsce. Dla branży fotowoltaicznej jak na razie jest cały czas pod górkę. Przeciągające się wprowadzenie ustawy o OZE a teraz zapowiadane cła na panele fotowoltaiczne przez KE mocno ją osłabiają i ograniczają rozwój. Wierzę jednak, że w końcu uda się Polsce wprowadzić ustawę a w niej takie mechanizmy, które będą sprzyjały powstawaniu elektrowni fotowoltaicznych w naszym kraju.

Chiny to największy na świecie producent paneli słonecznych. Na ten kraj przypada około 65 proc. światowej produkcji paneli. UE jest głównym rynkiem eksportowym dla tego kraju, 70% produkcji trafia na nasz rynek.

 

, , , ,

4 komentarzy

SAMOspłacający się dom. Wkrótce będzie to możliwe. Potrzebna tylko ustawa.

SAMOspłacający się dom to program przygotowany przez BOŚ i będzie realizowany również przez firmę Solar Investment Group, która bardzo blisko współpracuje z bankiem w projektach związanych z instalacjami fotowoltaicznymi.  Program ten zakłada powstanie 100 tysięcy domów przez 5 lat wyposażonych w ekologiczne rozwiązania i produkujących energię ze słońca. Przy budynkach na działce będą montowane minielektrownie fotowoltaiczne, które będą zamieniały energię słoneczną w elektryczną. Rodziny będą mogły zarabiać na sprzedaży nadwyżek wyprodukowanego prądu i z tych dochodów spłacać raty kredytowe za dom. Wszystko to będzie możliwe po wejściu ustawy o odnawialnych źródłach energii. Z zapewnień Wicepremiera i Ministra Gospodarki Janusza Piechocińskiego wynika, że ustaSamospłacający się domwa o OZE powinna wejść w życie na początku przyszłego roku. Jeżeli kształt ustawy będzie korzystny dla odnawialnych źródeł to program ten ma dużą szansę zostać zrealizowany tym bardziej, że w ten projekt jest bardzo zaangażowany prezes banku Mariusz Klimczak, który z wielkim entuzjazmem opowiadał nam o tym przedsięwzięciu.  Jednak aby móc  uczestniczyć w tym programie będzie potrzeba spełnić podstawowe kryterium, którym będzie posiadanie niezacienionej działki o powierzchni około 20 arów. 10 arów tej działki trzeba będzie przeznaczyć na instalację fotowoltaiczną o mocy 40 kW, która będzie produkowała dla nas energię i spłacała z tej produkcji ratę kredytową. Proces budowy domu z instalacją powinien potrwać 12 miesięcy a więc już dziś zachęcam osoby zainteresowane tą ofertą do kontaktu z Solar Investment Group, która doradzi i pokieruje za klienta całym procesem inwestycyjnym. Więcej o projekcie na solarinvestmentgroup.pl. Zapraszam.

, , , , , ,

Brak komentarzy

Greenpower 2013 za nami. Branża czeka i żyje plotkami o ustawie.

fotowoltaika w walizce ;)

system fotowoltaiczny w walizce ;)

Kolejna edycja targów Greenpower za nami. Poświęcone były odnawialnym źródłom energii. Wśród wystawców dominowała branża fotowoltaiczna, którą reprezentowały firmy z kraju oraz z zagranicy. W rozmowach z wystawcami cały czas przewijał się temat ustawy a raczej jej braku. Duży szacunek dla organizatorów, że w takich warunkach udało się zorganizować targi na dobrym poziomie. Jednak liczba wystawców oraz powierzchnia wystawiennicza daje świadectwo, że branża cały czas czeka na swoje pięć minut i żyje w głównej mierze dzięki plotkom związanym z kształtem nowej ustawy. Większość firm wykorzystuje ten czas by dobrze się do tego momentu przygotować. Co ciekawego na targach i czego zabrakło? Z ciekawszych rzeczy to stworzone bardzo dobre warunki przez organizatorów dla przyszłych inwestorów by można było bliżej zapoznać się z tematyką inwestycji w instalacje fotowoltaiczne. Możliwość bezpłatnego wejścia na targi przyciągnęła wielu zwiedzających. Gratką dla nich była możliwość bezpłatnego uczestnictwa w konferencji pt. ,,Pierwsze Forum Fotowoltaika dla każdego”. Za ten pomysł organizatorom należą się duże brawa. Przez cały dzień sala była wypełniona przyszłymi inwestorami do ostatniego miejsca a poruszana tematyka dla wielu osób bardzo interesująca. Czego zabrakło? Liczba wystawców jak i powierzchnia pozostawały wiele do życzenia ale to nie wina organizatorów ale raczej braku ustawy, szkoda, że w forum fotowoltaicznym nie wziął udziału żaden przedstawiciel z Ministerstwa Gospodarki. Jeżeli chodzi o stronę ofertową targów zabrakło firm specjalizujących się w magazynowaniu energii. Praktycznie  z ta ofertą nie można było się zapoznać. Życzę organizatorom i sobie aby za rok targi mogły się odbyć przy jasnej sytuacji prawnej dla tej branży.

, ,

Brak komentarzy

Polityka energetyczna Niemiec powinna być inspiracją dla Polski

Od kilku lat Niemcy są w czołówce państw troszczących się o środowisko ale prawdziwe myślenie o zielonej energii rozpoczęło się po katastrofie elektrowni jądrowej w Japonii. Wtedy to Niemcy ogłosili nową politykę energetyczną kraju. Zamknęli kilka elektrowni jądrowych a do 2022 roku zamierzają zamknąć je wszystkie choć zabezpieczają one 25 procent energii krajowej. Ale to nie koniec taki sam los czeka elektrownie węglowe, gazowe i na ropę. Założenia Niemiec są takie aby do 2050 r. aż 80 proc. energii mogło być pozyskiwane ze źródeł odnawibusinessalnych, głównie ze słońca i wiatru. Już w tej chwili Niemcy są światowym liderem w wykorzystywaniu czystej energii, co roku na tego typu inwestycje przeznaczają ok 2 mld. euro. Dzięki czemu powstaje wiele technologii, które upowszechniają instalacje ekologiczne w tym również ogniwa fotowoltaiczne. Z roku na rok rośnie wydajność tych technologii a cena ogniw jest coraz niższa. Najwyższy czas aby również Polska zauważyła, że bardzo blisko nas dokonuje się rewolucja energetyczna na skalę światową. Nic w tym złego by zacząć naśladować swojego sąsiada, zarazem lidera globalnych zmian i przenosić dobre sprawdzone rozwiązania na nasz grunt. Świat zaczyna zmierzać w kierunku czystych technologii a Polska powinna z tego wyciągnąć jak najszybciej odpowiednie wnioski. My tymczasem już ponad dwa lata czekamy na ustawę o Odnawialnych Źródłach Energii. W liczbach wygląda to tak, że Niemcy w przypadku energii słonecznej mają zainstalowaną moc  32 509 MW i notują wzrost r/r ponad 30 procent a Polska może pochwalić się mocą, uwaga 2 MW.

 

, , ,

1 komentarz